Ogólnie największym problemem…

Ogólnie największym problemem tego filmu jest całkowity brak jakikolwiek emocji czy napięcia. Z góry wiadomo co się stanie, film pędzi w zabójczym tempie że nie ma nawet sekundy na zbudowanie napięcia tylko przeskoki od jednej sceny akcji do drugiej, dialogi są krótkie i szybko cięte aktorzy nie mają chwili na wyrażenie emocji. Ostatni Jedi miał przynajmniej sceny i momenty które oglądałem wielokrotnie bo były fajnie zrealizowane tu nie ma absolutnie nic, ani jednej ciekawej sceny. Ten nieszczęsny pojedynek z gwardią pretoriańską z ostatniejgo jedi mimo wszystkich błędów w choreografii wypadł 1000 razy lepiej niż jakakolwiek walka z tej części bo przynajmniej było czuć jakiekolwiek emocje i choć minimalnie zależało mi na postaciach. Najlepiej ten film podsumował recenzent z Time.com „Nawet bot zrobił by bardziej zaskakujący film”. Rise of the skywalker to jedna wielka gra na nostalgii z bezsensownym scenariuszem i zrealizowana w najbardziej bezpieczny sposób, film stworzony na bazie arkusza kalkulacyjnego z niemal zerową warstwą artystyczną. Marvele przy tym filmie wyglądają jak Obywatel Kane.
https://time.com/5751746/star-wars-the-rise-of-skywalker-review/

#starwars #gwiezdnewojny #film